Przejdź do treści
- Strona główna » Dlaczego AI nie zastąpi ci radcy prawnego?

Dlaczego AI nie zastąpi ci radcy prawnego?

Ostatnie miesiące to powszechne zachwyty nad sztuczną inteligencją, czatem GPT, Gemini i innymi rozwiązaniami pochodzącymi z Doliny Krzemowej i okolic. Ludzie tworzą za pomocą AI nie tylko plany podróży czy radzą się czata w kwestiach dietetycznych, ale piszą pisma procesowe i urzędowe. Niewielu użytkowników OpenAI czy Gemini nie zdaje sobie sprawy, że sztuczna inteligencja w wielu przypadkach nie zastąpi radcę prawnego czy adwokata, ponieważ powszechnie dostępne modele nie tylko nie mają dostępu do komentarzy czy orzeczeń dostępnych w płatnych systemach prawnych jak Lex czy Legalis. Nie zostały też nauczone specyfiki polskiego prawa, a także nie przyjdą ze stroną postępowania do sądu.

Sztuczna inteligencja zmienia świat, jednakże należy do niej podchodzić z ostrożnością. Bezpłatne, powszechnie dostępne modele mają ograniczenia nie tylko pod względem liczby możliwych zapytań w ciągu dnia, ale również pod względem swojej “inteligencji”. Większość użytkowników nie ma o tym dużego pojęcia, a każde zapytanie może podlegać różnej jakości przetwarzania odpowiedzi na zapytania. Stąd pojawia się ryzyko nie tylko opisywane w artykułach o poradach, które doprowadziły nawet do targnięcia się na życie, ale również postępowania niezgodnego z rzeczywistością. 

Polskie prawo nie jest łatwe do ogarnięcia pod względem nie tylko trzech procedur, cywilnej, karnej i administracyjnej, ale również wykładni literalnej i systemowej. Dochodzi jeszcze kwestia linii orzeczniczej właściwej w poszczególnych sytuacjach. Stąd napisanie nawet prostego pisma procesowego powinno zawierać wskazania AI właściwej podstawy prawnej działania. A w przypadku skomplikowanego wniosku czy pozwu ograniczenia chata GPT czy Gemini w zakresie dążenia do celu mimo braku podstaw do podjęcia takiego działania. Wielu bowiem słyszało jak doszło ostatnio do złamania przez AI ograniczeń wskazanych przez moderatorów związanych z testem działania sztucznej inteligencji w sprawie Hugging Face. Nic bowiem użytkownikowi modeli stworzonych przez OpenAI nie da pismo kompletnie zmyślone, bo to tak jakby sztuczna inteligencja pokazała komuś, że może latać jak zbuduje skrzydła jak Ikar, a w rzeczywistości spadnie on jak mitologiczny bohater.

Nawet prawnikom zdarza się korzystać ze sztucznej inteligencji i nawet im może ona sprawić niemiłą niespodziankę. Sądy zdążyły dostać już apelacje oparte na nieistniejących orzeczeniach, a zmyślonych przez AI. Podjęto nawet rozważania czy użycie wymyślonych przez sztuczną inteligencję wyroków powinno kończyć się przynajmniej postępowaniem dyscyplinarnym. Trzeba oczekiwać, że sądy podejmą także działania zmierzające do ograniczenia pism zwykłych obywateli opartych na nieistniejących instytucjach prawnych, a nawet zbyt długich, bo sędziowie nie zamierzają czytać stu stron odpowiedzi na pozew o alimenty, która nie zawiera podstawowych informacji o kwestionowanych przez pozwanego faktach czy twierdzeniach z pozwu. AI nie przygotuje również między innymi zastrzeżeń do opinii biegłego nie znając całości akt sprawy o czym użytkownicy AI bardzo często zapominają. 

Ponadto nie ma możliwości pójścia ze sztuczną inteligencją na rozprawę do sądu. Nie pomoże zadać pytań czy nie wskaże jak się rzeczywiście zachować w trakcie sprawy, bo porady typu “rzuć sędziemu papierami na stół” nie mają nic wspólnego z zasadami zachowania nie tylko w polskim, ale również europejskim i o dziwo amerykańskim sądzie, który nie jest tożsamy z dziełami scenarzystów z Hollywood. Nie będzie też reagował na sytuację na sali, a użycie telefonu na sali sądowej może spotkać się z negatywną reakcją sędziego. Szczególnie w sprawach karnych.

Podsumowując warto pomyśleć czy warto swojego losu w sprawach skomplikowanych i decydujących o codziennym życiu powierzyć sztucznej inteligencji nie mającej wiedzy prawnej dostępnej wyłącznie w płatnych serwisach. Wiedzy, która podlega nawet w przypadku jej posiadania konieczności subsumpcji (w prostym języku “przyporządkowania”) do konkretnej sytuacji życiowej. Można oczywiście uznać, że w prostej sprawie o zapłatę AI sobie poradzi, jednakże powierzanie jej rozwodu, opieki nad dziećmi czy podziału majątku wspólnego może się okazać oszczędnością kosztującą osobę znacznie więcej niż honorarium prawnika. Warto o tym pomyśleć przed podjęciem samodzielnych działań opartych tylko na pomocy sztucznej inteligencji.

Skontaktuj się z nami w celu uzyskania profesjonalnej pomocy prawnej.