KILKA SŁÓW O ZASIEDZENIU

Nie zawsze posiadacz samoistny nieruchomości może pochwalić się wpisem do księgi wieczystej jako właściciel. Czasami jedyną drogą do uzyskania tytułu właściciela nieruchomości jest złożenie wniosku o zasiedzenie.

Zasiedzenie jest instytucją stabilną w polskim prawie cywilnym. Przesłanki zasiedzenie można poznać art. 172 §§  1 i 2 kodeksu cywilnego. Pierwszą okolicznością istotną do wykazania w trakcie tego postępowania nieprocesowego (występuje w nim wnioskodawca bądź wnioskodawcy oraz uczestnik bądź uczestnicy) jest samoistne posiadanie nieruchomości jak właściciel przez okres dwudziestu lat (w przypadku dobrej wiary) albo trzydziestu (w przypadku złej wiary). Definicja ustawowa posiadacza samoistnego znajduje się w art. 336 kodeksu cywilnego i oznacza osobę, która jest posiadaczem rzeczy i włada nią jak właściciel. Pozostaje nam w przesłankach ustawowych zasiedzenia kwestia dobrej i złej wiary. Od niej zależy czy osoba będzie nabywać własność nieruchomości przez 20 czy 30 lat. W przypadku sytuacji, gdy posiadacz samoistny posiada błędną świadomość, że nieruchomość jest jego własnością (choć nią nie jest), mamy do czynienia z dobrą wiarą. Gdy wie, że to jest czyjaś własność mamy do czynienia ze złą wiarą. 

Można byłoby długo dywagować na temat tych przesłanek oraz popularnej ostatnio służebności przesyłu, jednak istotniejsze dla wnioskodawcy jest zebranie dokumentów potwierdzających dysponowanie nieruchomością jak właściciel. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że jak to w postępowaniu cywilny dowodem może być wszystko, jednak najpopularniejsze są decyzje dotyczące pozwoleń na budowę wystawione na wnioskodawcę, podłączenia prądu/gazu/wody wystawione na wnioskodawcę czy potwierdzenia wpłat podatku od nieruchomości. Do wniosku dołącza się również wypis i wyrys z rejestru gruntów oraz, zazwyczaj, zaświadczenie potwierdzające stan Zbioru Dokumentów (jeżeli nieruchomość nie ma księgi wieczystej). W przypadku wielu uczestników, którzy potwierdzą posiadanie przez wnioskodawcę przedmiotu postępowania nie jest potrzebne wnioskowanie o przesłuchanie świadków. 

No właśnie uczestnicy to nie tylko tony papieru do skserowania jak jest ich w sprawie kilkunastu czy kilkudziesięciu (każdy musi dostać swoją kopię wniosku). Jest to też czasami problem ze znalezieniem następców prawnych tych co są wpisani do rejestru gruntów, a już zmarli.Wówczas najlepiej we wniosku od razu umieścić żądanie publikacji ogłoszenia na podstawie art. 609 §  2 kodeksu postępowania cywilnego “Jeżeli wnioskodawca nie wskazuje innych zainteresowanych, orzeczenie może zapaść dopiero po wezwaniu innych zainteresowanych przez ogłoszenie. Sąd może zarządzić ogłoszenie również w innych wypadkach, jeżeli uzna to za wskazane.”. Koszt tego ogłoszenia czasami rozliczany jest wraz z postanowieniem kończącym, jednakże czasami niezbędne jest uiszczenie zaliczki na poczet sprawy.

Zasiedzeniem w obecnym stanie prawnym, bez względu na wartość nieruchomości, zajmują się sądy rejonowe, a miejscowo są to sądy położenia rzeczy (nieruchomości), o czym mówi art. 606 kodeksu postępowania cywilnego.

Na koniec warto pamiętać, że postępowanie o zasiedzenie, choć wydaje się proste ma w sobie kilka pułapek, a długość jego trwania w niektórych sądach podwarszawskich (na przykład w Sądzie Rejonowym  w Wołominie) pozwala na zapomnienie o tym, że taki wniosek w ogóle się złożyło.